środa, 8 grudnia 2021

CZAS NIE LECZY RAN...

 


Drodzy Czytelnicy,

wczoraj poznałam na Facebooku pewną 9-letnią dziewczynkę. Rozmawiałam z nią na różne tematy. O szkole, o książkach. Nagle zapytałam ją o zdjęcie profilowe, gdyż miała na nim małego białego króliczka (z Internetu to zdjęcie). Okazało się, że ta dziewczynka ma kto, psa i królika Tuptusia. Powiedziałam jej, że ja też miałam kiedyś królika o imieniu Teodor i że lubił się głaskać. Ona napisała, że Tuptuś też to lubi. Minęło już 6 lat, a ta rozmowa przywołała we mnie na nowo wspomnienia, co wzbudziło we mnie pewną zazdrość, ale też nagłą tęsknotę... 😔 Mimo iż pogodziłam się z jego śmiercią, to są chwile, kiedy naprawdę brakuje mi jego wsparcia, a nawet głaskania, które uwielbiał 😥. A wierzyłam, że czas leczy rany...

Nasza więź była niezwykła i stąd nie chcę nowego zwierzątka - nie byłabym gotowa pokochać inne zwierzątko.

Myślicie, że jest szansa, że kiedyś pokocham nowe zwierzątko i się zdecyduje na jego zakup? Czy to jest typ takiej więzi, że nie zaakceptuje żadnego innego zwierzątko, a moje serce zawsze będzie zapełniał Teodor?

Czekam na komentarze.



Do usłyszenia!
Helen22

piątek, 3 grudnia 2021

NOWY ETAP W MOIM ŻYCIU

 


KOCHANI! Witajcie po przerwie. 

Po ukończeniu technikum postanowiłam pójść do szkoły policealnej. Znalazłam szkołę niedaleko od miejsca zamieszkania. Na początku miałam problem z wyborem kierunku. Długo zastanawiałam się między administracją a archiwistyką. Nawet kosztowało mnie to trochę histerii, ale wybrałam archiwistykę! Rekrutacja na ten kierunek zaczyna się w czerwcu - co prawda mogłabym pójść wcześniej na administrację (rekrutacja do 19.01.2022, a nauka zaczyna się od lutego), ale archiwistyka jest bliższa mi do pracownika biurowego. Poza tym na administracji jest zbyt dużo prawa cywilnego itd., za którym nie przepadam i nie zdołałabym sobie sama poradzić z materiałem do opanowania.

Teraz opowiem wam coś więcej o tej szkole. Kierunek trwa 2 lata. Zajęcia odbywają się weekendowo, co dwa tygodnie. Dzięki temu zyskam dużo czasu na wkuwanie i odpoczynek, czego nie miałam w technikum. Praktyki są pozaszkolne, co jest extra, bo w technikum też odbywałam praktyki poza szkołą. Na szczęście jest tam akceptowane orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego, co daje mi udogodnienia względem późniejszego egzaminu zawodowego (osobna komisja, wydłużony czas itd.). Jedynym minusem jest to, że nie ma możliwości nauczania indywidualnego, ale nic nie dzieje się bez przyczyny. Najwyższy czas zakończyć ten etap. Zajęcia odbywają się stacjonarnie, chyba, że rząd da inne rozporządzenie covidowe.

Tak więc w przyszłym roku ostatni raz będę "uczennicą", a po ukończeniu archiwisty, może rozważę jakiś kurs, albo pracę. Raczej powoli kończy się moja kariera szkolna....

Ale z jednego się cieszę! Znów wrócę do obiegu, bo przyznam szczerze, że tęskniłam za nauką!!!

Niestety, co do dorywczej pracy jako pomoc biblioteczna, to na razie sytuacja covidowa jest niepewna, więc pozostaje mi szkoła.


Do usłyszenia!
Helen22

CZĘŚĆ POSTANOWIEŃ NOWOROCZNYCH SPEŁNIONE!!! 👍👍

  Drodzy Czytelnicy! Udało mi się dotrzymać dwóch postanowień noworocznych. Pewnie nie wierzycie, ale tego dokonałam. Po pierwsze: ukończyła...